Wyzwanie Pisarskie
Would you like to react to this message? Create an account in a few clicks or log in to continue.

Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion

4 posters

Go down

Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion  Empty Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion

Post by Requ Mon Mar 15, 2021 8:43 pm

Tutaj dajemy inauguracyjne opka. Very Happy
Requ
Requ

Posts : 13
Join date : 2021-03-15

View user profile

Back to top Go down

Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion  Empty Re: Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion

Post by Magda Skowron Wed Mar 17, 2021 9:26 pm

Kraków, 17.03.2021


The story begins on a moonlit beach. It's a story about rebellion.



Chłód zakamuflowanej, nadmorskiej jaskini, która od pewnego czasu była ich domem, zwykle przynosił błogi, niezmącony sen.
Jednak tej nocy było inaczej, bowiem dziwne odgłosy wyrwały dziewczynkę z twardego snu. Wokół panowały całkowite ciemności,
dlatego Mia mogła jedynie wytężać słuch próbując zrozumieć co to za dźwięki i jakim cudem przebijają się przez delikatny szum niedalekich fal.
Wiedziała już, że nie zaśnie dopóki nie dowie się co się tam dzieje. Najciszej jak tylko potrafiła, usiadła na posłaniu i ubrała się po omacku,
nie zapominając o swoim szczęśliwym naszyjniku zakończonym lekko fluorescencyjnym kryształem.

Główne wejście do jaskini kamuflowały wysokie głazy, ustawione na tyle blisko siebie, że dało się między nimi przejść tylko wężykiem.
Kiedy Mia pokonała tę i kilka innych przeszkód, jej oczom ukazała się plaża oświetlona blaskiem księżyca i gwiazd. Plaża znajdowała się niżej,
dlatego dziewczyna mogła zobaczyć szerszy kadr: coś jasnego, dużego i błyszczącego obmywanego przez fale oraz nieopodal, już na piasku:
dwie walczące ze sobą postaci. Sądząc po niskim tembrze głosów walczącymi byli prawdopodobnie mężczyźni.

Nagle Mia poczuła, że jakieś stworzenie jest tuż za nią. Jej serce zamarło. Przejęta zacisnęła dłoń na swoim naszyjniku, jakby tylko on mógł ją teraz uratować.
Była to tylko chwila, jednak dla niej zdawała się trwać wieczność... Na szczęście stworzenie okazało się być Decusem - psem Mii, który najwidoczniej poszedł za nią.
Co za ulga! Dziewczynka poczuła się pewniej z wiernym towarzyszem u boku. Przypływ adrenaliny, w połączeniu z ciekawością, sprawiły,
że tym chętniej skradała się w kierunku walczących. Nie bez znaczenia było też, że ten teren był jej dobrze znany, a ponadto usłany różnymi przedmiotami,
za którymi mogła się chować. Morze często wyrzucało na pobliski brzeg przedmioty należące do drugiej, bardziej rozwiniętej cywilizacji.
Tej, która miała tworzyć świat bez przemocy, chorób, biedy, a może nawet śmierci? Mia nie wiedziała dokładnie co miało się jeszcze wiązać ze światem zwanym Wielkim Azzurem.
Dorośli mówili jej o nim niewiele i denerwowali się, gdy zadawała zbyt wiele pytań. Żałowała, że w końcu odpuściła, bo może teraz rozumiałaby więcej z tego co się właśnie działo.
Na przykład: dlaczego ktoś, kto wygląda jak rozbitek z tego lepszego świata miałby walczyć z kimś podobnym sobie?

Skradała się dalej, ku niezadowoleniu Decusa. Pies od pewnego czasu próbował ją odciągnąć, lekko szarpiąc za jej rękawy i nogawki. Na nic jednak zdały się jego starania.
Była już całkiem blisko walczących postaci i wreszcie mogła dostrzec więcej szczegółów. Postacie walczyły wręcz i miały na sobie lekko fluorescencyjne,
gdzieniegdzie przedarte kombinezony, z jakimiś ciemnymi symbolami na rękawach. Miały też twarze widoczne dzięki otwartym kaskom ze szklanymi ekranami,
po których co jakiś czas przebiegał błysk, jakby wyświetlały się tam jakieś szybko zmieniające się treści.
Walczącymi faktycznie byli dwaj mężczyźni: jeden starszy, chudszy i z pomarszczoną twarzą, a drugi młodszy, gładszy, nieco szerszy. Niedaleko nich rozbił się niewielki obiekt,
coś między samolotem a statkiem kosmicznym. Mia nie wiedziała jak to się nazywa ale czasami, za dnia, widziała podobne statki na niebie. Zwykle były biało-srebrne,
z błękitnymi reflektorami, połyskującymi szybami i oświetlonym wnętrzem. Ten tutaj też był jasny i rozświetlony w środku. Odznaczał się na tle ciemnego nieba i fal morskich,
które zdawały się sięgać po niego coraz łapczywiej i nachalniej.

Mia czuła, że serce wali jej coraz szybciej. Mężczyźni byli wzburzeni i wrzeszczeli na siebie, co o dziwo było słychać, mimo głośnych uderzeń fal.
Dziewczynka nawet nie zauważyła, kiedy do tego chóru dołączył jej warczący pies. Zdawała się tego nie słyszeć, bowiem całą sobą skupiła się teraz na statku.
Widziała jak skuteczne i zdeterminowane były fale wciągające ten nieznany obiekt coraz głębiej. Dramat polegał na tym, że statek nie był pusty!
Przegrywał nierówną walkę z naturą, rzucając rozpaczliwe sygnały światłami reflektorów na wszelkie możliwe strony - zależnie jak mu na to pozwoliło morze.
Odsuwał się coraz dalej, wraz z fałdami mokrego piachu, podczas gdy ktoś uporczywie siedział w środku, za kokpitem. Ten ktoś wyglądał na nieprzytomną
lub martwą starszą kobietę... Mia była tym przejęta ale strach nie pozwalał jej się ruszyć z miejsca! Nie mogła nic zrobić, a teraz jeszcze zaczęło do niej docierać
o co kłócili się walczący mężczyźni...

- Ty Skurwysynu!!! Nie dość, że zabiłeś mojego jedynego Syna, to jeszcze teraz  Żonę! Zajebie Cię, rozumiesz?! - krzyczał starszy mężczyzna.
- Chuja zrobisz, uspokój się! - odkrzykiwał młodszy. - To z Margaret to wypadek, sam widziałeś, a Bill sam był sobie winien!
- Zamknij się, kurwa, zamknij się Mark! Stul ten kłamliwy pysk!
Mężczyźni walczyli wręcz, nieporadnie, jakby nie do końca wiedzieli jak to robić. Bardziej to wyglądało na zapasy, w których młodszy miał większą przewagę.
- Ted, on nie zostawił mi wyboru! Co niby miałem zrobić po tym jak się jawnie zbuntował
i napadł na wyższego rangą Obywatela?? Znał prawo, wiedział jakie będą konsekwencje!
- Wiesz co ten Skurwysyn zrobił jego kobiecie! Też byś nie przepuścił!!!
- Tak, wiem ale powinien to zostawić nam! To nas odróżnia od zwierząt! Wiadomo, że za coś takiego każdy Obywatel sekcji Patrycjuszowej
byłby przynajmniej przymusowo oddelegowany na reedukację, że zniknąłby na jakiś czas z życia publicznego, że...

Warczenie Dracusa było coraz głośniejsze, w końcu zaczęło przeplatać się ze szczękaniem, utrudniając Mii zrozumienie tego co mówiono dalej.
Jednak, co istotniejsze, ten szczekot musiał przebić się także do uszu walczących, bo młodszy mężczyzna ewidentnie przestraszył się złowróżbnego hałasu z ciemności.
Starszy wykorzystał ten moment nieuwagi przeciwnika mocno nacierając.

- O czym Ty, kurwa, pierdolisz?! Jaka reedukacja?? Jakie przynajmniej?? To ma być sprawiedliwość?? Zrobił co należało, a na co my nie mieliśmy odwagi!
- Ted, nie wal mi tu pustymi hasłami! Nikt tak dobrze jak Ty nie wie, że nie musimy do końca rozumieć mądrość Wielkiego Azzura!
Ale trzeba być skończonym idiotą, żeby nie widzieć, że to nasza jedyna nadzieja! Nie widzisz czym grozi brak przestrzegania zasad i porządku??
Zobacz gdzie nas, kurwa, przywiedliście - Ty i ten Twój Synalek! Jesteśmy na zakazanych, dzikich ziemiach ludzi wyjętych spod prawa!
I zaraz zajebie nas jakiś dziki zwierz, bo Twojemu pierdolniętemu Synowi...
- Nie pozwolę Ci tak o nim mówić!!! - wykrzyczał starszy z mężczyzn. Jakby krew go zalała, jakby stał się ucieleśnieniem furii i zemsty,
chociaż chwilę wcześniej wydawał się przegrywać... Nagle nabrał nowych sił i z impetem powalił przeciwnika na ziemię, dusząc go.

Rzęzeniu młodszego męzczyzny towarzyszyło upiorne rzucanie nogami na boki. Mia nadal nie była w stanie nic zrobić, nie mówiąc o oderwaniu wzroku.
Siedziała za jakimś zaciemnionym głazem, skulona i sparaliżowana strachem, z całej siły wtulając się w ujadającego, najeżonego psa, gotowego do ataku...
I właśnie wtedy usłyszała znajome głosy. To jej Rodzina - szukali jej! To na chwilę wybiło starszego mężczyznę z bezmyślnego trybu zabijania.
Odpadł od przeciwnika, jakby ten nagle go parzył. Światło księżyca padało teraz na twarz Teda malującą się bladym przerażeniem i grozą.
Mężczyzna padł na kolana i wyjąc jak ranione zwierzę, zaczął krzyczeć w przestrzeń, nie wiadomo do kogo lub do czego: dlaczego?! Kurwa, dlaczego...?!  

Magda Skowron

Magda Skowron

Posts : 23
Join date : 2021-03-16

View user profile

Back to top Go down

Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion  Empty Re: Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion

Post by Bea Mon Mar 22, 2021 2:44 pm

Bardzo interesujące! Epizod jakby wyjęty ze srodka większej opowiesci. Dużo znaków zapytania, wątków pobudzających ciekawosć czytelnika. Co to za dwie cywilizacje, czemu swiat tak wygląda? Mogłaby z tego być niezła historia dla młodzieży Smile
Bea
Bea
Admin

Posts : 25
Join date : 2021-03-10

View user profile https://wyzwanie-pisarskie.forumieren.de

Magda Skowron likes this post

Back to top Go down

Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion  Empty Re: Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion

Post by Magda Skowron Mon Mar 22, 2021 2:56 pm

Bardzo dziękuję Smile Chętnie dowiem się co by można było poprawić. Szczególnie interesuje mnie jak poprawnie i interesująco zapisywać dialogi albo czy w czasie czytania wszystko było jasne, czy nie pojawiły się gdzieś zgrzyty Smile
Jestem też ciekawa skąd skojarzenie z historią dla młodzieży? Czy to kwestia pisania z perspektywy młodej osoby, języka, pewnej dostadności/naiwności, czy jeszcze czegoś innego?

Magda Skowron

Posts : 23
Join date : 2021-03-16

View user profile

Back to top Go down

Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion  Empty Re: Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion

Post by Bea Mon Mar 22, 2021 10:15 pm

Skojarzenie stąd, że faktycznie historia opowiedziana jest z perspektywy młodej osoby, plus klimaty dystopii i walki różnych cywilizacji/klas są bardzo popularne w gatunku Young Adult Fiction.

Czy wszystko było jasne? 90% tak, musiałam jedynie wrócić do fragmentów o rozbitym statku. Jego stan i umiejscowienie wydają się niejasne - na początku napisałaś, że jest niedaleko walczących ludzi, więc wyobraziłam go sobie na plaży. Później poprzez opis fal wciągających statek wgłąb morza musiałam zmienić wizję na to, że jest głębiej w wodzie. Wydaje mi się, że dobrze byłoby zaznaczyć od początku to, że jest zniszczony, że widać osobę nieprzytomnej lub martwej załogantki i że porusza nim woda. To by stworzyło klarowny obraz. Z całą resztą nie miałam żadnych problemów, by sobie wyobrazić co się dzieje.

Nie jestem specjalistką od dialogów, zawsze lepiej wychodziły mi opisy... Ale coś doradzić mogę. Spróbuj wyobrazić sobie siebie wypowiadającą takie słowa w danym nastroju. Czy takich słów, takiego szyku zdania użyłabyś np. w złości? Takie ćwiczenie pomaga zachować naturalność dialogu. Może się na przykład okazać, że konkretne zdanie jest za długie i w gniewie, wykrzykując słowa raczej rozbiłabyś tę samą treść na kilka krótszych zdań.
Bea
Bea
Admin

Posts : 25
Join date : 2021-03-10

View user profile https://wyzwanie-pisarskie.forumieren.de

Magda Skowron likes this post

Back to top Go down

Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion  Empty Re: Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion

Post by Requ Mon Mar 22, 2021 10:25 pm

Heja gratuluje tytuły Pierwszego Uczestnika Wyzwania! Very Happy
Zgadzam się z Beą, czuć wyraźnie, że to jest element większego świata, drobnostki takie jak opisanie, że Mia ma swój ulubiony naszyjnik dają poczucie, że ta historia jest dużo większa.
Jeśli chodzi o dialogi, to na początku troszkę mnie uderzyło ile nagle ekspozycji padło na przestrzeni kilku zdań na początku tego dialogu między walczącymi mężczyznami. Wcześniej tok opowieści był bardzo powolny i tutaj nagle bardzo przyspieszył dając masę informacji. To chyba jedyny zgrzyt, gdzie poczucie szerszego świata wydało mi się przez moment trochę przytłaczające. Potem się to normuje znowu jest spoko. I koniec też pozostawia wiele pytań i bardzo efektywnie zostawia czytelnika z potrzebą dowiedzenia się więcej.
A skojarzenie z Young Adult Novel też miałem, ale to chyba dlatego, że obecnie dystopijna fantastyka jest tak zdominowana przez ten gatunek, że automatycznie się czasem kojarzy Razz
Requ
Requ

Posts : 13
Join date : 2021-03-15

View user profile

Magda Skowron likes this post

Back to top Go down

Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion  Empty Re: Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion

Post by Magda Skowron Tue Mar 23, 2021 3:01 pm

Hej, bardzo serdecznie dziękuję za Wasze komentarze i sugestie Smile Na coś takiego miałam nadzieję! Teraz nie pozostaje nic innego jak czekać na opowieści innych osób Smile

Magda Skowron

Posts : 23
Join date : 2021-03-16

View user profile

Back to top Go down

Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion  Empty Re: Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion

Post by Amti Sun Mar 28, 2021 2:36 pm

Hej,

Na początku przepraszam za takie opóźnienie, ale w końcu się zabieram za nadrabianie!

Podoba mi się "przejrzejrzystość" i "estetyka" Twojego tekstu. Widać, że każde zdanie ma swój sens, a każde słowo swoje miejsce w szyku. Rzuciło mi się w oczy chyba parę brakujących przecinków, ale to technikalia.  Podepnę się też pod to, co napisała Bea o dialogach i ich "naturalności".  Zastanowiłabym się też nad bluzgami. Nie, żeby ich w ogóle nie było, ja rozumiem, że to dwóch wkurzonych mężczyzn (cóż, "wkurzonych" to mało powiedziane), więc oczywiście pewne... eee... "środki ekspresji" są jak najbardziej na miejscu ^^ Niemniej może Ci się zdarzyć, że z chęci podkreślenia tej ekspresji wyjdze przypadkiem efekt "zapowietrzenia się", gdy z kolei czasami "dobrze umiejscowiona kur*a, albo dwie" (xD) dają o wiele lepszy i mocniejszy efekt. Jak z przyprawami Wink

Jeszcze jedno, aczkolwiek to już bardziej myślenie na głos. Za dawnych, daaawnych czasów mojego udzielania się na forach literackich na których właśnie dokonywane były kompleksowe oceny tekstów pamiętam, że byliśmy ścigani o liczbę znaków na końcu zdania (w sensie kropek, wykrzykników i znaków zapytania) i mówiono mi, że powinno icz liczba powinna wynosić jeden albo trzy i że pisanie "!!", albo "??", to naleciałości z gadu-gadu i inych tego typu komunikatorów Razz Będąc młodą i niedoświadczoną w obliczu o wiele starszych i zdecydowanie bardziej doświadczonych osób (niektórzy z nich z karierą literacką) brałam to za pewnik. Jednak googlując dzisiaj na potrzeby tego komentarza nie znalazłam tego typu wytycznych. Komuś coś może wiadomo na ten temat? ^^

Rozumiem skąd u Bei i Reqa skojarzenie z YA, faktycznie tematyka dystopi jest dosyć popularna w tego typu literaturze, aczkolwiek ja nie miałam takich odczuć Smile

Nie ukrywam, że  zdecydowanie bardziej podobała mi się pierwsza część opowiadania, ta z perspektywy Mii. Bardzo klimatyczne opisy, zgrabnie zbudowane, niewymuszone, przyjemnie się je czyta i od razu oddają klimat. Osobiście cenię sobie w literaturze, gdy pierwsze zdanie stanowi swoistą "zjeżdżalnię", pozwala od razu gładko wsunąć się w tekst, a nie dobijać się do wrót pięściami i czekać, aż imersja w końcu "odpali". Tobie się udało Smile


O i spodobał mi się fragment:  

Na przykład: dlaczego ktoś, kto wygląda jak rozbitek z tego lepszego świata miałby walczyć z kimś podobnym sobie?

W punkt!

Z ciekawością wyczekuję Twoich kolejnych tekstów! Smile

Amti

Posts : 10
Join date : 2021-03-15

View user profile

Magda Skowron likes this post

Back to top Go down

Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion  Empty Re: Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion

Post by Magda Skowron Sun Mar 28, 2021 10:11 pm

Bardzo dziękuję Smile

Magda Skowron

Posts : 23
Join date : 2021-03-16

View user profile

Back to top Go down

Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion  Empty Re: Wyzwanie #1 Moonlit beach/rebellion

Post by Sponsored content


Sponsored content


Back to top Go down

Back to top

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
You cannot reply to topics in this forum